poniedziałek, 12 maja 2014

Teatrzyk na Facebooku

Od pewnego czasu gniecie mnie w różne części ciała myśl, że przecież nie każdy musi lubić nasz Teatrzyk. A skoro tak, to po co narzucać się z nim nachalnie i bez litości, pchać między oczy kolejne odsłony. Kto lubi - ten czyta, kto chce znaleźć - ten znajdzie. Dlatego postanowiłam odciąć pępowinę i od dziś Teatrzyk ma swoją własną, prywatną stronę na Facebooku. To za jej pośrednictwem będzie można śledzić kolejne wyzwania, jakie życie stawia dzieciom, a mnie stawiają dzieci. Zapraszam serdecznie ja i łase na publikę potwory :)

Jesteśmy tutaj: https://www.facebook.com/teatrzyknadwapotwory

Liczę po cichu, że dzięki temu nie uniknę miana naczelnego spamera wśród facebookowych znajomych. W końcu nie każdy lubi dziecięce klimaty. A nawet jak lubi, nie musi podobać mu się na naszej scenie. To oczywiste. 

Zatem potwory pakują manatki i wynoszą się z klockami, książkami, pluszakami i innymi rupieciami na inną przestrzeń wirtualną. Idą do swojego pokoju. Niech rezydują u siebie, choć wdzięczne miano Administratora wciąż piastuje i dzierży mamunia. I z łap nie wypuści, nie ma obawy. 

Na dziś tylko tyle. Przeprowadzka to moc roboty, jeszcze kilka pudeł zostało do zapakowania. A na świeżutko, do posłuchania i koniecznie do pochwalenia - wyśpiewane przez Hannę wczorajsze wyróżnienie w kwalifikacjach regionalnych Wygraj Sukces. W moich, zupełnie nieobiektywnych, oczach i uszach, mega postęp w porównaniu z nagraniami z marca (http://teatrzyknadwapotwory.blogspot.com/2014/03/solidne-podstawy-kariery-wokalnej.html). Coraz lepiej panienka radzi sobie bez słupa. Jeszcze trochę i będzie można skubańca w sali do śpiewu wyburzyć. Chociaż nie, on chyba jeszcze posiada moc nośną. Chyba nie tylko dla wokalistów go zbudowano ;).

Nie wiem czemu, ale ja jednak wolę Hannę, niż wszechobecną w necie kobietę z brodą :P

Słodki strach


Śpiewam i tańczę



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz